Zimowisko w Warszawie 1-7 II 1988

Właściwie wszystko już było: Warszawa, dom na Zakopiańskiej,  pobudka, zebranie, wycieczka, smaczne jedzenie, wszyscy mili,  zadowoleni, uśmiechnięci, radość z błogosławieństwa i zdrowia oraz  świadomość Ojcowskiej opieki w czasie wypoczynku wśród tych, którzy  czytają Biblię – właściwie wszystko...

A jednak też jak zawsze, było inaczej. Mała grupa kursantów i  obsługi, inny skład osobowy sprawił, że wywieźliśmy z Warszawy inne niż  zwykle wspomnienia. Czytane słowa Ewangelii o życiu i działalności Pana  Jezusa, obrazy z przeźroczy ułatwiające wyobrażenie rzeczywistości, w  której nauczał, miały nową wymowę, dostarczały nowych lekcji i  zachęcały, by zaczynać ciągle od nowa życie z Bogiem i Chrystusem.

Wiemy już, że pod określeniem „wypoczynek z Biblią” kryje się spora  praca, jaką w czasie kursowych dni musi wykonać każdy z uczestników.  Dlatego cudownym jest, że to właśnie daje wypoczynek, tą przyjemną  możliwość oderwania się od spraw swoich, budowania w sobie pokoju,  radości w duchu świętym.

A oto jak wyglądały nasze dni w dwudziestoosobowej grupie kursantów  pod nadzorem czteroosobowej kadry: br. A. Lipki, R. Roraty, M.  Dziewońskiego i s. Dziewońskiej.

Na „dzień dobry” słowa Psalmów i melodie nabożnych pieśni, wszystko  w wykonaniu kursantów. Społeczności poranne były nie tylko po to, by  wspólnie przeczytać i przeanalizować werset z „Manny” wraz z  komentarzem, lecz uczyć się obserwować siebie w ciągu dnia pod kątem  określonego tematu i wersetu z Biblii. Codziennie w godzinach  przedpołudniowych był wykład, tematycznie związany z Boskim planem  zbawienia, jaki został nam objawiony, w czym służył nam pomocą  graficzny rysunek tegoż planu. Słuchaliśmy słów o wielkości Stwórcy, o  przywilejach modlitwy, posłuszeństwie, wierności, a także rozważaliśmy  o charakterystycznych cechach czasów, w których żyjemy. Codzienne  studium było dopełnieniem tych zagadnień, gdyż analizując historię  życia Pana Jezusa, cel Jego posłania – zauważyliśmy, że jest On  ośrodkiem Bożego planu zbawienia człowieka. Z kolei wieczorne projekcje  przeźroczy umożliwiały nam wędrówkę z Panem Jezusem po ziemi świętej w  czasie pierwszej Jego obecności. Oglądaliśmy Jego święty sposób życia i  dramat Jego ofiary, którą złożył w śmierci dla nas, to dopomogło nam  bardziej zrozumieć sens słów, które zawarte są w jednej pieśni: „Chcę  być jak Jezus”, chcę zawsze, każdego dnia. O tym mówiliśmy często.  Temat ten został podjęty ze szczegółami na jednej ze społeczności  poświęconej odpowiedziom na pytanie: Dlaczego jestem wyznawcą akurat  tych poglądów na świat, jakie tu w Warszawie prezentujemy?... Wycieczki  po stolicy, poznawanie miasta, też były ważne. To nie tylko relaks, ale  także możliwość rozmów, dyskusji i zacieśniania więzów społeczności ze  sobą. Nasze wędrówki po Łazienkach, Starówce i centrum Warszawy, a  zwłaszcza pobyt na lotnisku, przeniosły nas w świat marzeń o innej  wspanialszej wędrówce, malowniczo zachodzące słońce powodowało  refleksje, że o jeden dzień jesteśmy bliżej tego czasu.

Podczas dwóch wieczornych spotkań obejrzeliśmy kilka bardzo  interesujących filmów z instytutu Moody'ego: O Biblii, czasie,  przestrzeni, a także o niezwykłych obyczajach niektórych zwierzątek,  dowodzących ogromnej mądrości Twórcy świata.

„Dobranocka” to analiza dnia i lektura książki opisującej nawrócenie na chrześcijaństwo rodziny żydowskiej.

Nie sposób w krótkiej notatce opisać wszystko – jak pomoc Braci z  miejscowego Zboru w zaopatrzeniu, czy mrówczą pracę Sióstr, które  troszczyły się o podanie nam smacznych posiłków oraz s. Rzyczniak,  która czuwała nad naszym zdrowiem – podzielić się wszystkimi radościami  i refleksjami, lecz pewne jest jedno – chcemy spotkać się znów, gdyż  zabraliśmy z sobą naszego Mistrza i Boże błogosławieństwo z tych  wspólnie spędzonych chwil!

Uczestniczka – E. D.

 

Przewiń do góry ▲