Warszawa, 14 - 16 lipca 1934 r.

Warszawa, dnia 1-go Sierpnia,  1934 r.

Umiłowani w  Chrystusie Jezusie Bracia i Siostry! Łaska i Opatrzność Boża niech będzie z  Wami wszystkimi, którzyście w Odkupicielu Panu naszym.

Czytając Straż  możemy zauważyć ile konwencji się stale odbywa w całej Polsce i w innych  krajach i z otrzymanymi błogosławieństwami bracia starają się podzielić z tymi,  którzy nie mogli być obecni. To też i my pragniemy się podzielić przez łamy  Straży z drogimi nam braćmi i siostrami zamieszkałymi w różnych częściach ziemi  tą radością i błogosławieństwami,  jakie otrzymaliśmy z łaski Ojca Niebie­skiego. Mieliśmy również przywilej  (którego już wielu naszych braci nie mają w sąsiednich państwach) zgromadzić  się na trzydniowy duchowy wypoczynek w dniach 14, 15 i 16 lipca br. i Ojciec  Niebieski hojnie nas raczył podczas tej uczty duchowej przez swoje Słowo, a  także i przez Swoich sług w tym celu używanych.

Wykłady były  bardzo budujące i na czasie. Chociaż pierwszy dzień nie odznaczał się odpowiednią  duchowością, to jednak ostatnie dwa dni były wielce błogosławione, do czego też  w znacznej mierze przyczynili się drodzy nam bracia z Ameryki, przysławszy do  nas cenionego nam brata Tabaczyńskiego. który swoją obecnością i usługą duchową  wiele się przyczynił do rozmnożenia ducha Chrystusowego po­między ludem Bożym  dla osiągnięcia pożądanego błogosławieństwa, które można otrzymać jedynie  wtedy, gdy pomiędzy braćmi panuje jeden duch i to Duch Chrystusowy, duch  szczerej miłości bratniej.

Miłą była ta społeczność,  lecz przykrym było pożegnanie. To też bracia i siostry żegnali się ze łzami w  oczach, a nawet wielu z tych, co nie byli z nami w społeczności przez kilka  miesięcy, lecz uczestniczyli na tej uczcie, brali również udział w pożegnaniu  i wyrażali tęsknotę za społecznością. Dałby Bóg, aby pomiędzy tymi, którzy poznali Prawdę i miłują Boga, mogła zapanować  trwała społeczność i jedność oparta na prawdziwej miłości „z czystego serca, z  sumienia dobrego i z wiary nieobłudnej.” — 1 Tym. 1:5.

Kończąc te  kilka słów, życzymy całej rodzinie Bożej obfitych łask Bożych, a także życzymy  wszystkim stateczności i wierności w służbie Chrystusowej, a w końcu hojnego  wejścia do wiecznej Ojczyzny.
  Pozostajemy w bratniej miłości.
Zbór Pana w  Warszawie

Straż, 1934 r., nr 10, 157-158 s.

Przewiń do góry ▲