Łazy Stare, 24-25 czerwca 1989 r.

W dniach 24 i 25 czerwca 1989 r. Pan przygotował nam przystań  duchową w miejscowości Łazy Stare, w zabudowaniach Braterstwa  Sobolewskich, położonych na skraju lasu i rzeki Lewis. Ucztę duchową  zorganizowali bracia dwóch zborów - Łazy Stare i Warszawa. Zgromadziło  się braterstwo z bliskich i dalszych zborów - około 300 osób, ale  przygotowanych miejsc było dużo więcej. Bóg Wszechmocny dał wielkie  błogosławieństwo i większą miarę Ducha św., co wytworzyło wspaniałą  atmosferę pomiędzy braterstwem.

Konwencję rozpoczął przedstawiciel zboru warszawskiego. Po  powitaniu wszystkich braci pokojem Pańskim, zaśpiewano pieśń  uwielbiającą Boga. W modlitwie poproszono o błogosławieństwo i większą  miarę Ducha Bożego dla braci usługujących duchowo i cieleśnie, i dla  wszystkich słuchających Słowa Bożego. Zgodnie z wolą zebranych w  pierwszym dniu przewodniczył w duchowych rozważaniach br. J. Sygnowski,  a w drugim dniu br. D. Krawczyk. Po krótkim wstępie dotyczącym  odpowiedzialności mówców i słuchaczy pierwszym tematem ze Słowa Bożego  usłużył br. Krawczyk D. „Powstań, a oświeci cię Chrystus".

2. br. Szatyński Ł. „Ucieczka na górę".
  3. br. Grudzień D. „Czyste są oczy Twoje".
 
4. br. Kołacz D. „Bądźcie przykładem".
  5. br. Kwaśnik G. „Chrzest w śmierć Chrystusa". Był  to temat okolicznościowy, ponieważ zgłosiło się 5 osób z pragnieniem  oddania swego serca i życia Bogu na służbę. Dwie młode siostry i trzech  braci okazało swoje poświęcenie przed wieloma świadkami. Wszyscy im  złożyli najserdeczniejsze życzenia, wytrwania w poświęceniu i  otrzymania korony życia. Tym wspaniałym akcentem symbolicznego chrztu,  którym usługiwał br. Purwin J. w wodach rzeki Lewis, zakończył się  pierwszy dzień.

Dzień drugi pod przewodnictwem br. D. Krawczyka rozpoczęty został pieśnią, modlitwą, przeczytaniem manny i wykładami.

1. br. Purwin J. „Dziś i jutro".
  2. br. Sygnowski J. „Nie czynię krzywdy".
  3. br. Tyc P. „Aby radość wasza była zupełna".
4. br. Kubic A. „Bieg wykonany z radością".

W taki sposób zakończyły się dwa dni pobierania pokarmu duchowego.  Gospodarze i organizatorzy żegnali nas i pytali, czy chcielibyśmy tu  jeszcze przyjechać - oczywiście, że chcemy. Witano nas artystycznie  wykonanym napisem «Pokój Wam", umieszczonym na bramie i tym samym  napisem nas żegnano. Dziękujemy Bogu Wszechmocnemu za Jego  błogosławieństwo i braterstwu za przygotowanie tej duchowej oazy.

uczestnik konwencji
Przewiń do góry ▲