60-lecie Zboru w Warszawie

Sprawozdanie z uroczystości 60-lecia założenia Warszawskiego Zboru Badaczy Pisma Świętego

Tematowy tekst: „Gdyby był Pan z nami nie był, gdy ludzie powstawali przeciwko nam...” – Psalm 144:1-2.

Umiłowani w Panu Braterstwo!

Z przyjemnością podajemy do wiadomości, że w dniu 19 października  1980 r. odbyła się jednodniowa uczta duchowa poświęcona wspomnieniom  pierwszych dni (Hebr. 10:32-33) Zboru w Warszawie. Br. Szewczyk powitał  serdecznie przybyłych spośród Braterstwa. Przewodniczący zboru w dużym  skrócie przedstawił początek zboru. 60 lat temu zostali przysłani do  Polski przez Międzynarodowe Stowarzyszenie Badaczy Pisma Świętego w USA  dwaj bracia: Kołomyjski i Kasprzykowski. Celem przyjazdu było głoszenie  Planu Zbawienia Bożego dla całej ludzkości oraz zakładanie Zborów.  Początkowo zbieraliśmy się w kinie na ul. Żelaznej, róg Grzybowskiej.  Członków i sympatyków przybywało coraz więcej. Postanowiliśmy  wyremontować salę przy ul. Hożej 35 i tam w każdą niedzielę i święta  odbywały się wykłady z Pisma Świętego.

W przedwojennej Polsce Kościół rzymsko-katolicki był połączony z  państwem i dlatego ogłaszanie poselstwa o zbliżającym się Królestwie  Bożym napotykało na poważne trudności. Cmentarze były_ pod zarządem  kościelnym, dlatego nasze pogrzeby często odbywały się w asyście  policji. Naszym zmarłym wyznaczano miejsce pod parkanem, z samobójcami  na tzw. nie poświęconym miejscu. Akta Stanu Cywilnego znajdowały się na  księżowskiej plebani i z tego względu mieliśmy trudności z wpisywaniem  w księgach urodzin i zgonów. Po usilnych staraniach otrzymaliśmy od  ówczesnego rządu zezwolenie na prowadzenie ksiąg przy tzw. Magistratach  w większych miastach.

Lud polski bardzo lubił słuchać radosnej nowiny o Królestwie Bożym.  W wynajętych salach zbierały się tłumy słuchaczy. Nie było jeszcze  wówczas mikrofonów radiowych i nie wszyscy mogli słuchać wykładu  głoszonego w sali. Wydawaliśmy różne broszury, między innymi „Bitwę na  niebie” traktującą o burzliwej dyskusji między Badaczami Pisma Świętego  a Jezuitami. Posypały się wyroki sądowe. Br. Kasprzykowski był sądzony  o bluźnierstwo i w roku 1928 został skazany na 6 miesięcy więzienia,  lecz został zwolniony po złożeniu apelacji.

Siostra Wiatrak – praczka w szpitalu osądzona za bluźnierstwo – była  broniona przez słynnego adwokata Świątkowskiego (po wyzwoleniu był  ministrem sprawiedliwości). Adwokat na sprawie powiedział: „Ta prosta  kobieta to bohater, bo miała odwagę mówić o Królestwie Bożym, o które  się modlimy”.

Piszący to sprawozdanie dwa razy ledwie uszedł z życiem. Księża  często używali ambony do podburzania ludu przeciwko braciom mówiącym o  Prawdzie Bożej. Zacytujemy myśli br. Russella (III Tom, str. 138):  „Wierni Pawłowie, gorący w swej miłości Piotrowie, kochający Janowie,  oddani Stefanowie, łagodne Marie i szlachetne Marty; długi, długi  szereg wyznawców Prawdy szli z Bogiem i nie wstydzili się wyznawać  Chrystusa przez cały Wiek Ewangelii.

Okolicznościowymi wykładami usłużył br. Rorata z Biłgoraja,  wspominając o mężach Bożych prześladowanych w wiekach ciemnoty i  okrucieństwa. Brat życzył nam z tej okazji wytrwałości w wiernym  służeniu Bogu i Jego Prawdzie do końca naszej pielgrzymki. Z braku  czasu jednym wykładem usłużył także br. Purwin z Białegostoku. Temat:  „O chrzcie”, przy czym wyjaśnił, że powołanie zbliża się do końca i że  jest to wielki przywilej wstąpienia na wąską drogą, który się już nie  powtórzy. Cztery siostry okazały swoje poświęcenie przez chrzest.  Odczytaliśmy wiele pozdrowień i życzeń oraz jeden z psalmów podany  przez chorego br. Szatyńskiego. Psalm odczytaliśmy ze łzami w oczach,  życząc bratu, jeżeli jest to wolą Bożą, powrotu do zdrowia. Słowa  psalmisty w takiej okoliczności wywarły na nas duże wrażenie.  Podziękowaliśmy w modlitwie gorąco Ojcu Niebieskiemu i Panu Jezusowi  Chrystusowi, a także braciom przyjezdnym za poniesiony trud oraz  miejscowym siostrom za przygotowanie cielesnego pokarmu. Odśpiewaliśmy  tekst z Ew. Jana 3:16 oraz pożegnalną pieśń: „Zostań z Bogiem aż się  zejdziem znów”.

Uczestnicy tej krótkiej uczty duchowej przesyłają wszystkim  czytelnikom „Na Straży”, braciom i siostrom mieszkającym na całej  ziemi, która jest tak piękna, ale pełna łez i cierpień, wiele radości w  Prawdzie i wierze Chrystusowej. „Pomoc nasza jest w imieniu Pańskim, który stworzył niebo i ziemię” – Psalm 124:8.

Za uczestników konwencji: br. W. Sz.

Przewiń do góry ▲